Napisz na czacie lub na maila: help@vapefully.com lub zadzwoń na naszą zieloną linię: +48 61 62 55 420 (pon-pt 9:00-17:00).

Jesteśmy do Twojej dyspozycji od poniedziałku do piątku w godzinach od 9:00 do 17:00.

O autorze VapoManiak

VapoManiak - wielki fan, entuzjasta i popularyzator waporyzacji i waporyzatorów. W 2016 roku założył portal VapoManiak.pl, niewiele później również kanał YouTube o tej samej nazwie. Porzucił swoją dotychczasową karierę aby w pełni poświęcić się tematowi waporyzacji i zostać pierwszym polskim zawodowym recenzentem vaporizerów.

Z waporyzacją spotkał się po raz pierwszy w 2011 roku, jednak zakochał się w niej bezpowrotnie nieco później, dopiero gdy pożegnał się papierosami i wdychanie jakiegokolwiek dymu przestało być dla niego komfortowe. Od 2015 roku waporyzacja jest dla niego jedyną formą przyswajania właściwości ziół i nie wyobraża sobie powrotu do klasycznych metod ich konsumpcji. Jest aktywnym propagatorem waporyzacji, starającym się przekonać jak najszerszą rzeszę polskich konsumentów do rezygnacji z wdychania trującego dymu.

Wyznaje zasadę, że nie ma jednego, najlepszego waporyzatora na rynku - są jedynie waporyzatory najlepiej dopasowane do potrzeb konkretnych użytkowników. Doradzając w wyborze waporyzatorów kieruje się właśnie tą zasadą i stara się maksymalnie dokładnie zdiagnozować potrzeby każdej osoby, aby móc polecić jej urządzenie najlepiej odpowiadające na konkretne zapotrzebowanie.

W swoich recenzjach drobiazgowo analizuje poszczególne aspekty testowanych urządzeń, bezlitośnie punktując wszystkie ich niedoskonałości. Stara się dostarczać swoim czytelnikom i widzom możliwości do porównania wielu modeli urządzeń i świadomego wyboru takiego, które będzie maksymalnie dopasowany do potrzeb danego użytkownika.

Ma za sobą pracę w branży wydawniczej, marketingu internetowym (m.in. w portalu Onet) oraz jednej z organizacji zbiorowego zarządzania prawami autorskimi. Latem 2018 r. ostatecznie porzucił dotychczasową karierę i w 100% oddał się branży waporyzacyjnej.

Prywatnie fan podróży dalekich i bliskich, dobrego jedzenia i Netflixa. Absolwent Stosunków międzynarodowych na Collegium Civitas oraz Studiów strategicznych na Uniwersytecie Jagiellońskim.

Wpisy tego autora

bad trip

Czym jest bad trip? Jak się objawia i ile może trwać bad trip?

Przybliżający się moment uderzenia godziny 420 może dla niektórych stanowić moment radosnego i odprężającego przeżywania działania konopi, jednak dla innych może oznaczać prawdopodobieństwo nieprzyjemnego doświadczenia…

Recenzja Healthy Rips Rogue SE – potężna moc w dyskretnej obudowie

Healthy Rips Rogue SE to waporyzator hybrydowy ze zdecydowaną przewagą konwekcji. Jest to waporyzator sesyjny, jednak w praktyce konwekcyjne ogrzewanie pozwala na branie pojedynczych wdechów i dzielenie sesji na kilka mniejszych. Rogue SE (Slide Edition) to zaktualizowana wersja Rogue, następcy udanego Fury Edge również od Healthy Rips. 

Ten model oferuje funkcję pass-through, dzięki czemu można go używać podczas ładowania i ustnik, który jest magnetyczny, nie zatrzaskiwany, dzięki czemu charakteryzuje się lepszą trwałością. 

Waporyzator Rogue SE wyróżnia się przede wszystkim kompaktową, solidną konstrukcją oraz bardzo szybką ektrakcją i gęstą parą już od pierwszego zaciągnięcia.

Healthy Rips Rogue SE od strony technicznej – specyfikacja oraz funkcjonalność

To waporyzator, który świetnie sprawdzi się jako przenośny sprzęt, choć przyjemnie korzysta się z niego również w domu. HR Rogue SE wyróżnia kompaktowy rozmiar i naprawdę solidna konstrukcja – to bardzo ważne cechy dla miłośników waporyzacji poza domem. 

Rogue SE posiada potężną, stalową grzałkę, która jest odpowiedzialna za niezwykle szybką ekstrakcję suszu w tym modelu, skutkującą produkcją intensywnej, gęstej pary. Warto też dodać, że choć Rogue SE jest łudząco podobny do Fury Edge, to mieści on znacznie pojemniejszą komorę, co zadowoli użytkowników o większych potrzebach. Z kolei fani mniejszych ilości też nie powinni się martwić – komora nie musi być napełniona w całości, aby Rogue SE działał optymalnie.

Istotna cecha to także pojemna bateria, która według producenta wytrzymuje nawet 1,5 godziny ciągłej waporyzacji. W naszych testach Rogue SE nie działał aż tak długo na jednym ładowaniu, jednak nadal można śmiało powiedzieć, że bateria jest bardzo wytrzymała i wystarczy na cały dzień nawet bardzo intensywnym użytkownikom. Sprzęt naładujemy w zaledwie 75 do 90 minut dzięki złączu USB-C.

Jak Healthy Rips Rogue SE prezentuje się od strony technicznej?

Metoda waporyzacji Hybrydowa z przewagą konwekcji
Styl inhalacji Sesyjny
Kompatybilność Susz
Źródło zasilania Wbudowana bateria 3000 mAh
Sposób ładowania USB-C
Wytrzymałość baterii Maksymalnie 100 minut
Czas nagrzewania Maksymalnie 25 sekund
Materiał komory grzewczej Stal nierdzewna
Pojemność Do 0,2 g zmielonego suszu
Zakres temperatury Od 138 do 221°C
Kontrola temperatury Regulacja co 1°C
Wymiary 9,3 × 5,8 × 3 cm

Healthy Rips Rogue SE zawiera w zestawie silikonową antyzapachową nakładkę ochronną, standardowy ustnik z tworzywa, szklany ustnik, moduł na akcesoria szklane, kabel USB-C, zapasowe sitko z uszczelką, wycior do czyszczenia, pęsetę, a także specjalne narzędzie do suszu. Pakiet akcesoriów, jeśli chodzi o waporyzatory z tej półki cenowej zwykle jest dość rozbudowany. Tutaj nie można wiele zarzucić – otrzymujemy wszystko, czego potrzeba oraz elementy eksploatacyjne na przyszłość.

Warto zauważyć, że HR Rogue SE świetnie sprawdzi się także z zewnętrznymi akcesoriami. Możemy dokupić różnego rodzaju szklane ustniki, adapter do filtra wodnego czy też kapsułki dozujące.

Healthy Rips Rogue SE w praktyce – jak się sprawdza?

Healthy Rips Rogue SE to idealny wybór dla miłośników dużej ilości gęstej pary. Ekstrakcja jest tutaj bardzo szybka i skuteczna. Regulacja temperatury co 1 stopień pozwala dostosować działanie sprzętu do własnych preferencji. Na wyróżnienie zasługuje to, że pary jest bardzo dużo nawet na niskich temperaturach.

Para najpierw trafia na metalowy filtr, gdzie zatrzymywane są drobinki ziół. Później przechodzi do szklanej komory standardowego ustnika lub do szklanego ustnika  (zależnie od wybranego akcesorium). Przez ustnik para trafia do ust użytkownika. Rozwiązanie w obu przypadkach sprawdza się dobrze, jednak na próżno oczekiwać tu chłodzenia pokroju Mighty’ego. Standardowy ustnik z tworzywa chłodzi parę nieco lepiej, z kolei ustnik szklany zapewnia nieco lepszy smak pary.

HR Rogue SE, z racji na szybką ekstrakcję, najlepiej sprawdza się podczas samodzielnej waporyzacji. Można z niego bez problemu korzystać w domu i poza nim, czemu sprzyja bardzo dyskretna obudowa. Producent dodaje specjalną silikonową nakładkę, która hamuje wydobywający się zapach, co może być niezwykle pomocne podczas przewożenia nabitego waporyzatora w transporcie publicznym. Dodatkowo nakładka zapobiega też przedostawaniu się kurzu oraz innych “paprochów” typowych dla każdej kieszeni.

Rogue SE, po dokupieniu adaptera wodnego, można podłączyć do filtra wodnego, co pozwala mu w pełni rozwinąć skrzydła – dopiero wówczas będziemy w stanie wdychać ilości pary, które ten sprzęt potrafi wyprodukować. Dość powiedzieć, że Rogue potrafi napełnić gęstą parą nawet duże bongo.

Waporyzator Rogue SE jest również bardzo prosty w użytkowaniu. Wystarczy uruchomić sprzęt i wybrać temperaturę – nagrzewanie rozpocznie się automatycznie i będzie niemal natychmiastowe (do 20 sekund). Producent umożliwia modyfikowanie czasu trwania sesji, obracanie wyświetlacza czy też wybór pomiędzy stopniami Celsjusza i Fahrenheita.

Sama technika inhalacji jest bardzo prosta, nie wymaga dodatkowej wiedzy. Wystarczą długie, równomierne wdechy – dzięki niezwykle mocnej grzałce nie muszą one być powolne czy delikatne. Rogue SE to zdecydowanie bardziej ripper niż sipper.

Po zakończonej waporyzacji należy wysypać zużyty susz i najlepiej delikatnie przeczyścić metalowy filtr, a po ostygnięciu także komorę za pomocą dołączonej szczoteczki.

Pojawiają się także pewne pomniejsze wady. Przy wyższych temperaturach Rogue SE nie najlepiej radzi sobie z chłodzeniem pary – powodem jest dość krótka ścieżka od komory do ust użytkownika. Nie jest to jednak istotny problem z racji na dużą ilość alternatywnych ustników chłodzących parę, jak choćby ustnik 3D do VapCap’a.

Rogue SE należy do kategorii tzw. “heavy hitters”, czyli intensywnie działających waporyzatorów. Miłośnicy nieco wolniejszej i delikatniejszej waporyzacji mogą być zaskoczeni, jak dużo pary generuje waporyzator. Nie jest to więc najlepszy wybór np. dla początkujących użytkowników medycznych.

Sprzęt niestety dość szybko zbiera ślady użytkowania, szczególnie jeśli np. przenosimy go w kieszeni razem z kluczami. 

Oprócz tego HR Rogue SE wymaga dość regularnego czyszczenia – w przeciwnym wypadku dość łatwo “zapchać” go drobinkami zużytego suszu. Należy więc pamiętać o regularnym dokładnym czyszczeniu – inaczej przepływ powietrza będzie stopniowo coraz gorszy.

Jak widać, są to raczej pomniejsze wady, zalet jest zaś dużo i zestawiając je ze sobą, Rogue SE zdecydowanie wypada pozytywnie.

Jakie zalety i wady ma Healthy Rips Rogue SE?

Waporyzator jest dyskretny, niewielki i prosty w obsłudze. Sprzęt generuje dużo gęstej pary o bardzo wysokiej jakości i dobrym smaku. Bez problemu połączymy waporyzator nawet z akcesoriami od poprzednika, czyli Fury Edge. Mimo wszystko należy pamiętać o pomniejszych minusach, jak wbudowana bateria brak wkładu na koncentraty, sporadycznie zbyt ciepła para czy też łatwo ścierająca się gumowa powłoka i delikatny ekran.

Zalety 🍀 Wady
Produkuje bardzo dużo pary w szybkim tempie 💨 Para może być dość ciepła w przypadku wysokiej temperatury lub długiej inhalacji 🌡️
Bardzo szybka ekstrakcja 😶‍🌫️ Brak wkładu do waporyzacji koncentratów 🍯
Zasilany baterią o pojemności aż 3000 mAh 🔋 Dość łatwo porysować wyświetlacz urządzenia, jeżeli na przykład nosimy je w kieszeni ⬛
Bardzo szybkie nagrzewanie – do 25 sekund ♨️ Bateria nie jest wymienna 🪫
Kompatybilność z akcesoriami od Fury Edge 🔄 Gumowa powłoka może ścierać się już po kilku miesiącach użytkowania 📅
Szybkie ładowanie przez port USB-C 🔌

Waporyzator HR Rogue SE będzie idealnym wyborem szczególnie dla zaawansowanego użytkownika, jedna poradzi sobie z nim również użytkownik początkujący. Oferuje on wszystko, czego można wymagać od wysokiej klasy sprzętu. Oczywiście brakuje takich elementów jak wymienna bateria czy wkład na koncentraty, ale są to kwestie, które możemy wybaczyć. Waporyzator idealnie sprawdzi się także w terapii medycznymi konopiami u bardziej doświadczonych pacjentów.

Tips & Tricks, czyli jak osiągnąć najlepsze wrażenia z Healthy Rips Rogue SE

Healthy Rips Rogue SE to sprzęt z wysokiej półki i potrafi naprawdę dużo. Urządzenie jest przeznaczone stricte do suszu według producenta. Warto pamiętać o poniższych wskazówkach, by wykorzystać maksimum możliwości waporyzatora.

Zmiel dokładnie susz 🥦

Dokładne mielenie suszu gwarantuje lepszą ekstrakcję oraz gęstszą parę. Im skuteczniejsze “wyciąganie” substancji aktywnych z suszu, tym bardziej wyraziste efekty. Susz powinien być zmielony na równomierną, dość drobną konsystencję, ale na pewno nie na pył – wówczas jego drobinki mogą przedostawać się przez sitko na dnie komory, czego należy unikać. 

Prawidłowo nabij komorę 🍀

Healthy Rips Rogue SE charakteryzuje się hybrydowym systemem grzewczym ze zdecydowaną przewagą konwekcji. Innymi słowy, w większym stopniu susz ogrzewa przepływające powietrze, a w mniejszym – ścianki komory grzewczej. Susz nie musi więc wypełniać całej komory, aby Rogue SE działał poprawnie. Może luźno wypełniać ją w całości, na pewno jednak nie należy ubijać go w komorze, ponieważ utrudni to przepływ powietrza i może prowadzić do przegrzania suszu. Czyli suszu może być mniej lub więcej, ale nie powinien być ubity.

Długie wdechy to klucz do skutecznej waporyzacji 😮‍💨

Technika inhalacji oczywiście ma znaczenie jak przy każdym waporyzatorze, jednak Rogue SE jest dość wyrozumiały dla użytkownika. Z racji na przewagę konwekcji najlepiej zaciągać się długo, jednak wdechy nie muszą być wolne ani delikatne.

Czyszczenie waporyzatora jest bardzo ważne 🫧

Healthy Rips Rogue SE wyróżnia się bardzo prostą konstrukcją, którą niezwykle łatwo wyczyścić. Najlepiej wykorzystać patyczek kosmetyczny zwilżony alkoholem izopropylowym do wyczyszczenia komory z pozostałości suszu i żywicy. Warto rozebrać ustnik na oddzielne elementy. Plastikową obudowę ustnika najlepiej wyczyścić oddzielnie za pomocą wyciora i ciepłej wody. Pozostałe elementy możemy odmoczyć w alkoholu izopropylowym.

Dokładne, generalne czyszczenie jest konieczne raz na jakiś czas, na co dzień wystarczą mniej skomplikowane zabiegi. Po skończonej inhalacji warto przetrzeć znajdujące się nad komorą sitko za pomocą dołączonego do zestawu wyciora. Najlepiej dodatkowo usunąć ewentualne pozostałości suszu z komory. Zabezpiecza to przed nawarstwianiem się zabrudzeń i zapychaniem wlotów powietrza, które bardzo łatwo zablokować w Healthy Rips Rogue SE jeśli czyszczenie zostanie zaniedbane.

Po zakończonym czyszczeniu i wyschnięciu wszystkich elementów, pamiętaj o “przepaleniu” swojego waporyzatora – uruchom go z pustą komorą ustawiając maksymalną temperaturę, jak przed pierwszym użyciem. Pozwoli to odparować resztki alkoholu, dzięki czemu nie będziesz ich wdychać przy kolejnej inhalacji. To bardzo istotne.

Szeroka gama akcesoriów do wykorzystania 🍃

Healthy Rips Rogue SE charakteryzuje się kompatybilnością z ogromną liczbą akcesoriów zewnętrznych. Możemy tutaj wykorzystać dowolne elementy od Fury Edge SE czy Arizer ArGo. Dostępne są różnego rodzaju ustniki wydłużające ścieżkę pary, adaptery wodne czy też kapsułki dozujące.

Dla kogo Healthy Rips Rogue SE będzie dobrym wyborem?

Warto wybrać Rogue SE jeśli szukamy sprzętu z wyższej półki, jednak nie chcemy wydać na niego bardzo dużo. Za około 800 zł otrzymujemy tutaj szybką i skuteczną ekstrakcję, obfitą produkcję pary i kolosalną wygodę użytkowania, której dopełnia możliwość korzystania z szerokiej gamy akcesoriów zewnętrznych. Oprócz tego sprzęt jest dyskretny, prosty w obsłudze, a także przystępny zarówno dla zaawansowanego, jak i początkującego użytkownika.

Sprzęt ten zalecamy przede wszystkim dla osób, które poszukują obfitej pary, szybkiej ekstrakcji i intensywnych wrażeń. Rogue SE to waporyzator, który spełni oczekiwania osób ceniących sobie wygodę, dyskrecję i wysoką jakość pary.

Rogue SE genialnie łączy konwekcję oraz kondukcję. Długie wdechy sprawiają, że waporyzator wytwarza ogrom gęstej pary. To idealna propozycja szczególnie dla miłośników inhalacji przy użyciu filtra wodnego. Najbliżej do Rogue SE pod względem ilości i gęstości produkowanej pary jest waporyzator Tinymight 2. Rogue SE waporyzator charakteryzuje się jednak znacznie niższą ceną oraz umożliwia bardziej precyzyjną kontrolę temperatury.

Healthy Rips Rogue SE vs. konkurencja

Rogue SE to waporyzator z wyższej półki. Trzeba za niego zapłacić około 800 zł, przy czym otrzymujemy sprzęt oferujący topową jakość i produkcję pary, a także niezwykle skuteczną oraz szybką ekstrakcję. Oprócz tego urządzenie jest naprawdę dyskretne, jeśli chodzi o jego konstrukcję.

Warto również zwrócić uwagę na prostotę sprzętu – nie tylko łatwo go obsługiwać, ale i bez problemu połączymy waporyzator z wieloma akcesoriami zewnętrznymi. Jest łatwiejszy w użytkowaniu niż rozbudowane modele stacjonarne (np. Volcano) lub Mighty, Arizer Solo 2 czy nawet X-MAX Starry 4.

Zestaw Healthy Rips Rogue SE  jest dość rozbudowany. Znajdziemy tu w pudełku więcej niż przy tańszych waporyzatorach jak Fenix Mini. Otrzymujemy 2 ustniki, nakładkę antyzapachową i inne akcesoria. Pod tym względem producent zdecydowanie się postarał. Otrzymujemy wszystko, czego potrzeba oraz kilka dodatkowych eksploatacyjnych elementów.

Waporyzator oferuje tylko tryb sesyjny, którego czas trwania możemy modyfikować. Szybkie nagrzewanie sprawia, że w praktyce Rogue SE można z powodzeniem używać również jako waporyzatora on-demand. Wprowadzono tu także funkcję pass-through. To rozwiązanie spotkamy w niewielu urządzeniach – wykorzystano je przy innym modelu Healthy Rips, a konkretnie Fury Edge SE.

Niska waga i kompaktowe rozmiary tego sprzętu to kolejna wyróżniająca kwestia. Waporyzator można porównać do Fury Edge – jest tylko nieco większy. Rogue SE różni się między innymi bardziej pojemną komorą. Oprócz tego otrzymujemy większą baterię, co oznacza też dłuższe działanie. Względem Fury Edge producent usprawnił również ekstrakcję – jest ona tutaj o wiele szybsza.

Porównanie Healthy Rips Rogue SE do innych waporyzatorów w podobnej półce cenowej

Rogue SE to propozycja z wyższej półki. Można go porównać między innymi do poprzednika, czyli Fury Edge SE, Boundless Tera czy też Arizer Air MAX. Wszystkie te waporyzatory oscylują w podobnej półce cenowej. Znajdziemy również modele butanowe jak Sticky Brick Original.

Healthy Rips Rogue SE jest często określany jako waporyzator z najlepszym stosunkiem jakości do ceny. Dlaczego?

  • Jakość pary prezentuje bardzo wysoki poziom;
  • Wytwarza dużo gęstej pary nawet na niskich temperaturach;
  • Jest idealny do filtracji wodnej;
  • Sprzęt charakteryzuje się prostą i intuicyjną obsługą z ciekawymi dodatkowymi funkcjami jak pass-through lub zmiana długości sesji;
  • Rogue SE jest dyskretny i niezwykle wytrzymały;
  • Sprzęt oferuje bardzo szybką i skuteczną ekstrakcję, na tym polu można go porównać do Tinymight 2.

Ten sprzęt zdecydowanie warto wybrać, jeżeli poszukujemy solidnego waporyzatora z wyższej półki, ale nie mamy ochoty na 4-cyfrową cenę. Healthy Rips Rogue SE oferuje szybkie nagrzewanie, pojemną komorę, bardzo szybką ekstrakcję, wysokiej jakości parę, wygodną obsługę oraz dyskretną i solidną konstrukcję.

Healthy Rips Rogue SE, czyli król przenośnych waporyzatorów

Healthy Rips Rogue SE najczęściej jest wybierany przez doświadczonych użytkowników. Świetnej jakości para, której sprzęt generuje bardzo dużo oraz wygoda i dyskrecja to najważniejsze cechy urządzenia. Waporyzator idealnie sprawdza się również na wyjazdach przez swoją dyskrecję, a także kompaktowe wymiary. Niestety zabrakło tu tylko wymiennej baterii, by sprzęt nie miał sobie równych, jeśli chodzi o przenośne modele.

Oczywiście Rogue SE kosztuje stosunkowo dużo – aż 800 zł. Z jednej strony to dość spora kwota, z drugiej jednak, w przypadku Rogue SE wydaje się ona w pełni uzasadniona. Połączenie kondukcji i konwekcji sprawia, że produkcja pary jest imponująca, wyróżnia się gęstością, zaś jej ogólna jakość jest bardzo dobra. Przy odpowiednim użytkowaniu Rogue SE może z powodzeniem konkurować z topowymi pozycjami na rynku, jak Mighty+ czy Tinymight 2.

“Suche bongo” – o co chodzi w tej popularnej metodzie waporyzacji?

Jesteś wielkim fanem waporyzacji i nieustannie starasz się zgłębiać tajniki tej jakże fascynującej metody przyswajania ziół? Już kilka razy spotkałeś się z określeniem “suche bongo”, jednak jak dotąd nie miałeś okazji dowiedzieć się więcej na ten temat? Sprawdź, o co chodzi w tej coraz bardziej popularnej metodzie waporyzacji! 

“Suche bongo” – o co właściwie chodzi?

Waporyzacja z wykorzystaniem bonga to bardzo popularna metoda inhalacji, która znana jest chyba każdemu, kto głębiej zainteresował się waporyzacją. W większości przypadków jednak bongo kojarzone jest z filtracją wodną – a zatem z taką formą inhalacji, gdzie wykorzystywana jest woda, która odpowiednia nawilża parę, a także sprawia, że jest ona idealnie schłodzona. Dodatkowo para taka jest bardzo delikatna dla dróg oddechowych i nie powoduje podrażnień gardła czy uczucia suchości. 

Jeśli chodzi o “suche bongo”, jest to również metoda chłodzenia pary, z tą różnicą, że nie wykorzystuje się tutaj wody. Jak wskazuje nazwa tej metody, waporyzacja odbywa się przez bongo, jednak para nie jest filtrowana przez wodę. Co istotne, i w tym przypadku para jest doskonale schłodzona!

Dlaczego warto korzystać z takiej metody?

Waporyzacja z wykorzystaniem “suchego bonga” to przede wszystkim bardzo ciekawe doświadczenie, na które powinien zdecydować się każdy fan inhalacji. Metoda taka ma mnóstwo korzyści. Przede wszystkim para jest bardzo dobrze schłodzona, przez co staje się bardziej przyjazna dla dróg oddechowych.  

Jednocześnie warto podkreślić, że “suche bongo” jest wygodną metodą, z uwagi na brak konieczności wykorzystania wody. Nie ma konieczności regularnej wymiany wody, nie żywicy osiadającej wewnątrz bonga, powyżej linii wody. Nie ma też utraty smaku, którą część osób wiąże z filtracją wodną. “Suche bongo” to ciekawa propozycja dla osób, które cenią doskonale schłodzoną parę lub po prostu chcą urozmaicić sobie inhalacje. 

“Suche bongo” a bongo tradycyjne – różnice

Kluczową różnicą pomiędzy tradycyjnym bongiem a bongiem “suchym” jest jednak to, że w przypadku bonga z wykorzystaniem wody urządzenie bardzo szybko się brudzi. Woda – chłodząc parę – nasila zjawisko kondensacji, w efekcie czego już po kilku chmurkach wewnątrz bonga pojawiają się złotawe, lepkie zabrudzenia. To właśnie skondensowana para.  Czyszczenie bonga po filtracji wodnej nie jest bardzo problematyczne, jednak zajmuje trochę czasu i wymaga regularności, przez co wiele osób rezygnuje z wykorzystywania bonga. 

Jeśli chodzi o “suche bongo”, jest zupełnie inaczej. Nie używa się tutaj wody, dzięki czemu bongo nie brudzi się tak szybko, nawet podczas bardzo długiej inhalacji. Dzięki temu urządzenie wygląda o wiele bardziej estetyczne i nie ma konieczności tak dokładnego czyszczenia bonga po zakończeniu waporyzacji. Dzięki temu suchego bonga można używać bez czyszczenia o wiele dłużej – pamiętaj jednak o regularnym dezynfekowaniu ustnika! 

Kolejna różnica jest taka, że nie trzeba tutaj pamiętać o regularnej zmianie wody. To ogromna wygoda, którą z pewnością docenisz.

“Suche bongo” – warto spróbować!

O ile filtracja wodna jest bardzo popularna, o tyle waporyzacja z wykorzystaniem “suchego bonga” jest nieco mniej znana. Wiele osób nadal nie wie, o co w ogóle chodzi z tym “suchym bongiem” i jakie są korzyści płynące z tej metody inhalacji. Zdecydowanie jednak warto poznać nieco bliżej tę metodę i przetestować ją, ponieważ ma ona naprawdę wiele korzyści. Z jednej strony jest to ciekawe urozmaicenie, a z drugiej – pozwala na uzyskanie optymalnie schłodzonej pary. Zdecydować warto! 

Waporyzacja ćwiczenia oddechowe

Dlaczego warto robić ćwiczenia oddechowe przed waporyzacją?

Ćwiczenia oddechowe to jedna z tych rzeczy, które powinny pojawiać się w naszym życiu bardzo często. Gdy dopada nas silny stres, kilka głębokich oddechów pozwala na odzyskanie równowagi. Bardzo często wystarczą nawet krótkie ćwiczenia oddechowe, aby uzyskać zaskakujące rezultaty. Sprawdź, dlaczego warto wykonywać tego typu ćwiczenia przed waporyzacją – i oczywiście dowiedz się, jak to robić, aby uzyskać dobre efekty! 

Ćwiczenia oddechowe przed waporyzacją – dlaczego warto? 

Ćwiczenia oddechowe są skutecznym sposobem na wsparcie pracy układu oddechowego, a tym samym na ulepszenie siły mięśni oddechowych. Dzięki temu cały ten układ działa o wiele bardziej wydajnie, a organizm otrzymuje odpowiednią ilość tlenu, który jest niezbędny do prawidłowego funkcjonowania.

Waporyzator w ręku mężczyzny
Ćwiczenia oddechowe pozwalają na utrzymanie odpowiedniej kondycji psychicznej

Ćwiczenia oddechowe pozwalają także na utrzymanie odpowiedniej kondycji psychicznej, a przy tym doskonale wpływają na samopoczucie. Uświadamiając sobie potęgę prawidłowego oddechu, można w istotny sposób poprawić jakość swojego życia. 

Co ważne, ćwiczenia oddechowe warto wykonywać wielokrotnie w ciągu dnia. Wystarczy przez chwilę skupić się na oddechu – również podczas wykonywania codziennych czynności, na przykład w trakcie pracy, oglądania filmu czy jazdy autem.

Uświadomione, głębokie wdechy i wydechy w ciągu kilku chwil potrafią dać doskonałe rezultaty. Dzięki nim zaczynamy czuć się rozluźnieni, napięcie i stres znikają, a na ich miejsce pojawia się spokój i dobry nastrój. 

Dlaczego ćwiczenia oddechowe są tak ważne w kontekście waporyzacji?

Otóż im lepiej i wydajniej będą działały płuca i cały układ oddechowy, tym lepsze efekty da waporyzacja. Już kilka prostych ćwiczeń oddechowych może w istotny sposób zwiększyć jakość sesji – płuca przyjmą więcej substancji aktywnych, a Ty będziesz mógł jeszcze lepiej się zrelaksować. 

Ile czasu przeznaczyć na ćwiczenia oddechowe?

Wydaje Ci się, że ćwiczenia oddechowe są bardzo czasochłonne – a przecież w ciągu dnia nie masz zbyt wiele czasu? Wiele osób wychodzi z założenia, że ćwiczenia oddechowe można wykonywać przed sesją waporyzacji, wykonywaną w domowym zaciszu – najlepiej wieczorem, kiedy mamy dużo czasu. 

Oczywiście nie da się zaprzeczyć, że wiele osób żyje dzisiaj w nieustannym pośpiechu. Właśnie dlatego producenci stworzyli waporyzatory on-demand, które pozwalają na korzystanie z ulubionych ziół zawsze i wszędzie. Wystarczy tylko kilka krótkich wdechów – taką sesję można wykonać wielokrotnie w ciągu dnia, nawet gdy jesteśmy zabiegani. 

Czy wobec tego ćwiczenia oddechowe nie mają sensu? Oczywiście, że mają – tym bardziej, że wystarczy poświęcić na nie tylko krótką chwilę, a efekty mogą być naprawdę spektakularne. Co ważne, ćwiczenia oddechowe możesz zacząć wykonywać na chwilę przed planowanym skorzystaniem z waporyzatora lub podczas napełniania komory grzewczej urządzenia. 

Jeśli korzystasz z waporyzatorów sesyjnych lub waporyzujesz zioła po to, aby zapewnić swojemu organizmowi naturalne, dodatkowe wsparcie, ćwiczenia oddechowe powinny być obowiązkowym elementem każdej wykonywanej przez Ciebie sesji.

Skoro i tak poświęcasz czas na waporyzację z użyciem waporyzatora sesyjnego, z pewnością znajdziesz kilka dodatkowych minut na wykonanie ćwiczeń oddechowych. W ten sposób zioła przyniosą Ci o wiele więcej korzyści! 

Jak wykonywać ćwiczenia oddechowe przed waporyzacją? 

Tak naprawdę wystarczy wykształcić w sobie kilka dobrych nawyków, związanych z ćwiczeniami oddechowymi przed waporyzacją. Oto, co powinieneś zrobić: 

  • Przed rozpoczęciem sesji przygotuj wszystkie elementy. Dokładnie zmiel zioła, nabij komorę, usuń wszelkie rozpraszacze wokół siebie i przygotuj sobie szklankę wody – z pewnością przyda się ona podczas inhalacji. Kiedy cała przestrzeń wokół Ciebie będzie uporządkowana i przygotujesz wszystko, czego potrzebujesz do inhalacji, usiądź wygodnie lub ułóż się na ulubionej kanapie.

  • Wykonaj długi wdech, który powinien trwać od 5 do 15 sekund. Początkowo może to wydawać się niemożliwe, jednak już po chwili przekonasz się, że wdychając powietrze odpowiednio powoli, jesteś w stanie wykonać tak długi wdech. W końcu praktyka czyni mistrza. Możesz tak skorzystać ze specjalnych aplikacji do ćwiczeń oddechowych, które są bardzo proste, a pozwalają na uzyskanie doskonałych rezultatów. 

  • Po wdechu postaraj się jeszcze wypełnić płuca do maksymalnej objętości. Przez chwilę przytrzymaj powietrze w płucach, a następnie wypuść je jednym oddechem. Nie może jednak być bardzo szybki – postaraj się wydychać powietrze powoli i spokojnie, aż do samego końca, gdy poczujesz, że płuca są całkowicie opróżnione. Poczekaj kilka sekund i powtórz całe ćwiczenie jeszcze 10-20 razy. Już w trakcie ćwiczeń oddechowych powinieneś poczuć się doskonale zrelaksowany. 

Crafty Vaporizer
Waporyzacja

  • Po ćwiczeniach odpocznij chwilę i wyrównaj oddech do normalnego poziomu. To dobry moment, żeby włączyć ogrzewanie waporyzatora i na przykład włączyć muzykę dla lepszego efektu. Kiedy waporyzator będzie gotowy do pracy, możesz przystąpić do inhalacji. Skup się na swoim oddechu – z pewnością poczujesz różnicę podczas zaciągania się parą z waporyzatora

  • Ciesz się inhalacją, co jakiś czas popijając wodę. Zapewni ona odpowiednie nawilżenie dróg oddechowych, co pozytywnie wpłynie na Twój komfort podczas inhalacji. 

Ćwiczenia oddechowe przed inhalacją – naprawdę warto!

Doświadczeni wielbiciele waporyzacji doskonale wiedzą, że ćwiczenia oddechowe to podstawa – są one również ważne, jak dobrej jakości susz czy sprawdzony waporyzator. Jeśli dotychczas nie miałeś okazji wykonywać ćwiczeń oddechowych, koniecznie zacznij, a efekty na pewno Cię zaskoczą! 

Próbowałeś kiedyś wykonywać ćwiczenia oddechowe przed waporyzacją? Koniecznie daj znać!